Perfumy z najmniejszą liczbą deklarowanych alergenów
Perfum nie oceniamy pod kątem składu — i to nie z lenistwa. Większość receptury kryje się pod jedną pozycją „Parfum”, która jest chroniona jako tajemnica handlowa. Ocena wyliczona z kilku widocznych procent składu byłaby zmyśleniem.
Jest jednak część, którą producent musi ujawnić: 24 substancji zapachowych uznanych w UE za alergeny kontaktowe (Aneks III rozporządzenia 1223/2009). To jedyna twarda informacja o składzie perfum — i dla osoby z alergią kontaktową najbardziej praktyczna. Zestawienie obejmuje 2774 perfum, dla których skład odczytaliśmy bezpośrednio ze strony sklepu — przy każdej pozycji widnieje data tego odczytu.
- Brak alergenu na liście nie znaczy, że go nie ma. Deklaracja obowiązuje dopiero powyżej 0,001% w produktach niespłukiwanych i 0,01% w spłukiwanych.
- Mniej alergenów to nie „lepsze perfumy". Naturalny olejek cytrusowy wnosi ich kilka naraz; kompozycja syntetyczna może nie wnieść żadnego. To ranking ryzyka alergicznego, nie jakości ani trwałości.
- To skład deklarowany przez sklep, nie zawartość flakonu. Sklepy bywają wolne z aktualizacją opisów po zmianie receptury. Sprawdziliśmy to na perfumach z substancją wycofaną z obrotu w UE: z 29 pozycji 21 potwierdziło się na stronie sklepu, a przy 3 składnika już tam nie było. Data przy produkcie mówi, kiedy patrzyliśmy.
- Liczy się Twoje uczulenie, nie liczba. Jeden alergen, na który reagujesz, jest gorszy niż dziesięć, na które nie reagujesz. Lista pod każdym produktem jest ważniejsza niż wynik.
Do zestawienia trafiają wyłącznie perfumy z co najmniej 8 pozycjami w składzie. Bez tego progu na czele stanęłyby produkty, o których po prostu wiemy najmniej.
Źródło: listy składników podawane przez sklepy i producentów. Przy każdym produkcie podajemy datę pobrania składu — receptury bywają zmieniane, a dane starsze niż kilka miesięcy mogą już nie odpowiadać zawartości opakowania. Jak oceniamy →