Francuska spółka z koncernu Shiseido domaga się od Shein ponad 2,6 mln euro odszkodowania za sprzedaż kosmetyków poza autoryzowaną siecią dystrybucji. Sprawa trafiła do sądu w Marsylii i dotyczy nie tylko zasad sprzedaży produktów luksusowych marek, ale również odpowiedzialności platform internetowych za oferty zamieszczane przez zewnętrznych sprzedawców.

Pozew przeciwko Shein

Beauté Prestige Internationale (BPI), francuska spółka zależna japońskiego koncernu Shiseido, złożyła pozew przeciwko platformie sprzedażowej Shein. Zasady dystrybucji i sieci autoryzowanych dystrybutorów są kluczowe dla marek luksusowych, takich jak Shiseido. W przypadku kosmetyków luksusowych, sposób sprzedaży jest jednym z elementów budowania pozycji marki. W praktyce, w francuskiej wersji Shein zidentyfikowano 37 ofert produktów Shiseido. Kosmetyki miały być sprzedawane zarówno bezpośrednio przez platformę, jak i za pośrednictwem zewnętrznych sprzedawców, którzy nie należą do autoryzowanej sieci dystrybucyjnej.

Shiseido domaga się ponad 2,1 mln euro za szkody wizerunkowe oraz 500 tys. euro z tytułu strat handlowych. Łączna wartość roszczeń przekracza 2,6 mln euro.

Problem na rynku kosmetykowy

Produkty kosmetyczne trafiają na platformy sprzedażowe za pośrednictwem różnych podmiotów, nie zawsze współpracujących bezpośrednio z producentem. W przypadku marek luksusowych, które od lat rozwijają własne sieci dystrybucji, obecność produktów w nieautoryzowanych kanałach może prowadzić do konfliktów z oficjalnymi partnerami handlowymi.

W Unionie Europejskiej znaczenie ma między innymi zasada wyczerpania praw do znaku towarowego, a także warunki funkcjonowania dystrybucji selektywnej. Właśnie dlatego spory dotyczą problemu, z którym mierzy się coraz więcej marek kosmetycznych.

Analiza tła

Producent ma również mniejszy wpływ na sposób prezentacji kosmetyków, warunki ich sprzedaży oraz ceny oferowane klientom. W praktyce, na przykład, Shiseido może mieć problem z kontrolą jakości i prezentacji produktów w nieautoryzowanych kanałach. W Unii Europejskiej zasada wyczerpania praw do znaku towarowego jest kluczowa, co oznacza, że producent może kontrolować, w jakich kanałach i przez jakie spółki mogą być sprzedawane jego produkty.

W praktyce, to oznacza, że Shiseido może kontrolować, w jakich kanałach i przez jakie spółki mogą być sprzedawane jej produkty. Ograniczanie sprzedazy w nieautoryzowanych kanałach jest często kontraktowym wymogiem, ale nie oznacza to, że każda sprzedaż poza autoryzowaną siecią jest niezgodna z prawem.

W Unii Europejskiej zasada wyczerpania praw do znaku towarowego jest kluczowa, co oznacza, że producent może kontrolować, w jakich kanałach i przez jakie spółki mogą być sprzedawane jego produkty. To oznacza, że Shiseido może kontrolować, w jakich kanałach i przez jakie spółki mogą być sprzedawane jej produkty.

Co to oznacza dla konsumentów

W praktyce, to oznacza, że konsumentom może stać się trudniej znaleźć oferty kosmetyków luksusowych na nieautoryzowanych platformach sprzedaży, co może wpłynąć na dostępność i ceny produktów. Jednakże, jeśli konsument zdecyduje się kupić kosmetyki luksusowe na nieautoryzowanych platformach, powinien pamiętać, że może nie być w stanie zachować gotówce z powodu braku gwarancji produktu.